Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Wyniki zawodów

Dominacja Haczyka w "Pucharze Hajdowa"

Wyniki zawodów | 2015-04-29 | Publikujący: WKS SARS Haczyk Lublin

Tradycyjnie w ostatnią niedzielę kwietnia odbyły się już XIX zawody organizowane przez Koło MPWiK "Puchar Hajdowa" rozgrywane na rzece Bystrzycy.

 

Do zawodów przystąpiliśmy silną ekipą w liczbie 7 licząc, że ktoś z nas zwycięży po raz drugi z rzędu. Charakterystyka łowiska jest specyficzna, jest kilka stanowisk z których można powalczyć o zwycięstwo, niestety reszta to już przeważnie walka o jakąkolwiek rybę ;-) Mała rzeczka, z głębokością często poniżej 1 metra, głównie z płaskim dnem, lecz ze zróżnicowanym uciągiem w granicach 2-10gr w zależności od ukształtowania danego odcinka rzeki. To ciężkie warunki bez względu na wylosowane stanowiska, a do tego należy dodać dość nieliczny rybostan.

 

Losowanie nam sprzyjało, chyba jedno z najlepszych miejsc (stanowisko nr1) wylosował Rafał Dębicki, który w pełni wykorzystał "dar od losu" i wygrał całe zawody z najlepszym wynikiem ostatnich lat - 2 400 punktów. Drugie miejsce z wynikiem 1 740 zajął reprezentujący koło Bystrzyca Przemek Niećko, a kolejne 3 miejsca ponownie były nasze. Ostatnie miejsce na podium wywalczył Dariusz Schulz z wynikiem 1000 pkt, a 4ty był debiutujący w naszych barwach Bartek Adamczyk (najmłodszy uczestnik zawodów). Na piątym miejscu rywalizację zakończył Tomek Cieniuch, dla którego był to pierwszy start w zawodach "Puchar Hajdowa". Upominkami od organizatorów zostali obdarowani najlepsi zawodnicy, najmłodszy zawodnik, jak i stali bywalcy zawodów (Piotrek i Tomek), a ustępujący mistrz Andrzej na otarcie łez otrzymał podwójną porcję przepysznego bigosu ;-)

 

 

A oto kilka słów od Rafała, który ze szczegółami relacjonuje swój występ:

Już przy losowaniu uśmiechnęło się do mnie szczęście. Stanowisko nr 1 na starcie dawało mi przewagę nad pozostałymi zawodnikami, więc pozostało tylko wykorzystać dar od losu. Przygotowałem mieszankę zanęt Sensas Gros Gardons i Sensas River w proporcji 1:1. Po Wymieszaniu 2l zanęty dodałem do 8l mieszanki gliny rzecznej z gliną rozpraszającą w proporcji 4:1. Do kilku kul dodałem tez niewielką ilość parzonej pinki, jokersa i pieczywa fluo . Ponieważ woda na tym odcinku jest płytka, a ryby bardzo płochliwe, zrezygnowałem z nęcenia "z ręki". Po wygruntowaniu łowiska zdecydowałem się łowić na 11 metrze. Spławiki o gramaturze od 4 do 6 gram. Zestawy budowane na żyłce 0.12 na przypon 0.10 haczyki nr 16. Na wstępie podałem 15 kulek z kubka. Zaczynam od spławika 5gr. Pierwsze 20 minut nic się nie dzieje. Zmiana zestawu na 4gr i jest pierwsza ryba. Niewielki krąp. Po chwili następny, są też i płotki. Mija 45 minut i brania ustają. Donęcam 2 kulkami i po 10 minutach pojawiają się jazie. W drugiej godzinie na haczyku melduje się około kilogramowy jaź, niestety odpina się przed samym podbierakiem. Po spiętej rybie donęcam kilkoma kulkami z dodatkiem pieczywa fluo. Ryby wracają w łowisko. Na 25 minut przed końcem zacinam rybę, której niestety nie jest mi dane nawet zobaczyć. Guma 0.8 okazuje się zbyt słaba. Ryba odpływa z całym zestawem. Co gorsze, okazuje się, że to była moja ostatnia ryba w tych zawodach. Ostatecznie jednak wynik 2400gr daje mi 1 miejsce.

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.